Zapiski z oblężonego miasta, czyli świat oczami inteligenta
counter
Kategorie: Wszystkie | Kino | Literackie | Od redakcji | Politologiczne | Polityczne | osobizde ;)
RSS

osobizde ;)

niedziela, 27 stycznia 2013

To już ponad rok, a mnie to wciąż boli. Ciekawe, czy druga strona też boi się spojrzeć w lustro? Wątpię.

Ile prawdy jest w tej maksymie, by uważać na przyjaciół. Ciekawe, czy druga strona też tak myśli? Pewnie tak.

Czuję się jakbym rok temu był Frodem na Wichrowym Czubie. Ułamek noża wciąż tkwi. Ciekawe, czy drugiej stronie też? Bardzo możliwe.

Do następnego (?)

intel-e-gent

22:59, intel-e-gent , osobizde ;)
Link Komentarze (1) »
piątek, 31 sierpnia 2012

Nieliczni czytelnicy blogu zauważą pewnie, że zniknął pewien wpis. Zniknął, bo zniknąć musiał. Był niesprawiedliwy, nieobiektywny i, tak naprawdę, nie miał prawa się pojawić w sieci.

Był częścią zadziwiających mnie samego moich działań, które poruszały się na granicy szaleństwa. Teraz gdy patrzę na to trzeźwiej już wiem, że krzywdziłem osobę, która nie była winna rzeczy, które jej zarzucałem. To co mi zrobiła w żaden sposób nie zasługiwało na to, co ode mnie dostała w odpowiedzi.

Grunt, że wreszcie jestem świadom błędu.

Do następnego (?)

Intel-e-gent

11:51, intel-e-gent , osobizde ;)
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 maja 2011

Zacznijmy od faktów - tak, płacę faktury po terminie. I tak, wpłaciłem jedną fakturę na złe gdyż stare konto. Jestem więc winny zaistniałej sytuacji. Ale to jak rozwiązuje ją spółka P4 będąca właścicielem sieci Play jest kuriozalne.

Po pierwsze, nikt mnie nie powiadomił o założeniu mi blokady połączeń. A że modem mam stary to uznałem, że po prostu już przestał działać. I przestało mnie interesować czemu moje awaryjne połączenie z siecią nie działa.

Po drugie, Play nie raczyło wysłać również kolejnych monitów smsowych. Czy przyszły listowne, tego nie wiem - cały czas zapominam zmienić adres do korespondencji.

Po trzecie, dziś zadzwonił miły (naprawdę!) pan, który uświadomił mnie, że zawieszą mi usługę za brak płatności. Ok, ich prawo. Ale zaczęliśmy ustalać której płatności nie ma i jak byk na moim wyciągu stoi, że pieniądze wpłaciłem. Tylko na złe konto. Moja wina - przyznaję się.

I tu dochodzimy do proponowanego przez P4, operatora sieci Play, rozwiązania - aby przeksięgować pieniądze, które mają na swoim koncie muszę je jeszcze raz wpłacić na ich konto a następnie uniżenie prosić o przeksięgowanie. Czy tylko ja mam wrażenie, że kogoś zdrowo pojebało?

Ja rozumiem - zawiniłem i muszę ponieść konsekwencje. Blokada połączeń jest dobrą i całkiem bolesną karą. Ale za nic nie rozumiem dwóch rzeczy:

1. Czemu Play nie raczyło mnie monitować smsowo?

2. Czemu mam wpłacać jeszcze raz pieniądze, które już wpłaciłem, skoro wystarczy je przeksięgować? Z doświadczenia w księgowości wiem, że dla pracowników księgowości są to dwa kliknięcia myszką i pięć minut roboty, z czego 4 minuty i 50 sekund zajmuje znalezienie mylnej wpłaty.

Poczułem się, choć jestem winny, potraktowany jak jeleń, którego można skroić. I nie podoba mi się to. Firma Play już na mnie nie zarobi, bo po zakończeniu umowy nie przedłużę jej.

Tagi: absurd play
16:53, intel-e-gent , osobizde ;)
Link Komentarze (3) »
niedziela, 29 sierpnia 2010

Dziwny to był dzień, a jeszcze dziwniejszy wieczór. Kończyła się trzecia butelka wina, gdy siadła mi na kolanach i zaczęła szukać na moim komputerze jakiegoś ciekawego kawałka. I wtedy rozum zanurzony niemal całkowicie w białym winie osunął się na dno.

Nos pochwycił zapach młodej kobiety, szamponu, żelu pod prysznic. Przypadkowe nachylenie głowy i ciała, by móc lepiej utrzymać ją na kolanach zaskutkowało muśnięciem jej karku ustami i dotarło do mnie jak przyjemna jest jej skóra w dotyku. Z nietykalnego przyjaciela stała się nagle kobietą.

Mruknęła cicho, gdy całowałem jej kark. Wzdychała gdy dłońmi zacząłem krążyć po jej ciele. Delektowałem się chwilą, jej oszałamiająco świeżym zapachem, nowym smakiem na ustach. Łaskoczącymi moją twarz włosami. Zacisnęła nogi z głośnym westchnieniem, wpatrując się nadal w ekran komputera.

Dotknąłem jej kolan, ręce same powędrowały pod spódnicę, gładząc uda. Gdy dotarły tam gdzie były spodziewane, zacisnęła na nich mocno nogi...

Nagle, z głębin alkoholowych oparów, napłynęła myśl, jedna, druga. Zobaczyłem siebie z boku, faceta dość obleśnie obściskującego młodą dziewczynę. Nie, żeby niewinną, co to to nie. Niezłe z niej ziółko. Ale...

Wybrałem przyjaźń. Rozum może i się utopił w winie, ale wciąż potrafił przekonać mnie do jednej, ważnej rzeczy - na wszystko jest właściwy czas i właściwe miejsce. To nie był ten czas, choć miejsce, jak najbardziej właściwe.

Do następnego,

Intel-e-gent

piątek, 19 marca 2010

Od dłuższego czasu przyglądam się z ciekawością serwisowi Wykop.pl, na którym internauci mogą promować ich zdaniem ważne treści. I najważniejszym wnioskiem jest dla mnie ten, że jeżeli to jest ważne dla ludzi, co jest promowane na Wykopie, to jedyne co nam zostało to palnąć sobie w łeb albo spuścić na nasz kraj jakieś 400 megaton i zaorać to co zostanie.

Prawdę napisał pewien filozof, który ostatnio powiedział o ludzkości, że zabawi się ona na śmierć. Jedyne co dominuje na Wykopie to rozrywka, a jeżeli nie rozrywka to pretensje wobec ludzi czy firm i to najczęściej pretensje wydumane. Poważne tematy nie zajmują wykopowiczów w ogóle, co więcej są przez nich sumiennie "zakopywane" jakby nie chcieli oni myśleć o czymkolwiek innym niż rozrywka. Podobna tendencja dotyczy również serwisu Demotywatory.pl, który miał w teorii zmuszać do refleksji, a zmienia się w promocję bezmyślnej i tandetnej rozrywki.

Powiedzmy sobie szczerze, poziom wykopowiczów jest odbiciem poziomu społeczeństwa. I to jest najbardziej tragiczne, bo to co wykopujemy świadczy o tym, że my Internauci, jesteśmy bezmyślnymi kretynami.

Do następnego,

Intel-e-gent

 
1 , 2 , 3