Zapiski z oblężonego miasta, czyli świat oczami inteligenta
counter
niedziela, 29 sierpnia 2010

Dziwny to był dzień, a jeszcze dziwniejszy wieczór. Kończyła się trzecia butelka wina, gdy siadła mi na kolanach i zaczęła szukać na moim komputerze jakiegoś ciekawego kawałka. I wtedy rozum zanurzony niemal całkowicie w białym winie osunął się na dno.

Nos pochwycił zapach młodej kobiety, szamponu, żelu pod prysznic. Przypadkowe nachylenie głowy i ciała, by móc lepiej utrzymać ją na kolanach zaskutkowało muśnięciem jej karku ustami i dotarło do mnie jak przyjemna jest jej skóra w dotyku. Z nietykalnego przyjaciela stała się nagle kobietą.

Mruknęła cicho, gdy całowałem jej kark. Wzdychała gdy dłońmi zacząłem krążyć po jej ciele. Delektowałem się chwilą, jej oszałamiająco świeżym zapachem, nowym smakiem na ustach. Łaskoczącymi moją twarz włosami. Zacisnęła nogi z głośnym westchnieniem, wpatrując się nadal w ekran komputera.

Dotknąłem jej kolan, ręce same powędrowały pod spódnicę, gładząc uda. Gdy dotarły tam gdzie były spodziewane, zacisnęła na nich mocno nogi...

Nagle, z głębin alkoholowych oparów, napłynęła myśl, jedna, druga. Zobaczyłem siebie z boku, faceta dość obleśnie obściskującego młodą dziewczynę. Nie, żeby niewinną, co to to nie. Niezłe z niej ziółko. Ale...

Wybrałem przyjaźń. Rozum może i się utopił w winie, ale wciąż potrafił przekonać mnie do jednej, ważnej rzeczy - na wszystko jest właściwy czas i właściwe miejsce. To nie był ten czas, choć miejsce, jak najbardziej właściwe.

Do następnego,

Intel-e-gent

piątek, 19 marca 2010

Od dłuższego czasu przyglądam się z ciekawością serwisowi Wykop.pl, na którym internauci mogą promować ich zdaniem ważne treści. I najważniejszym wnioskiem jest dla mnie ten, że jeżeli to jest ważne dla ludzi, co jest promowane na Wykopie, to jedyne co nam zostało to palnąć sobie w łeb albo spuścić na nasz kraj jakieś 400 megaton i zaorać to co zostanie.

Prawdę napisał pewien filozof, który ostatnio powiedział o ludzkości, że zabawi się ona na śmierć. Jedyne co dominuje na Wykopie to rozrywka, a jeżeli nie rozrywka to pretensje wobec ludzi czy firm i to najczęściej pretensje wydumane. Poważne tematy nie zajmują wykopowiczów w ogóle, co więcej są przez nich sumiennie "zakopywane" jakby nie chcieli oni myśleć o czymkolwiek innym niż rozrywka. Podobna tendencja dotyczy również serwisu Demotywatory.pl, który miał w teorii zmuszać do refleksji, a zmienia się w promocję bezmyślnej i tandetnej rozrywki.

Powiedzmy sobie szczerze, poziom wykopowiczów jest odbiciem poziomu społeczeństwa. I to jest najbardziej tragiczne, bo to co wykopujemy świadczy o tym, że my Internauci, jesteśmy bezmyślnymi kretynami.

Do następnego,

Intel-e-gent

poniedziałek, 09 listopada 2009

Czasami, gdy nic mi się nie chce, zaglądam na swoje martwe konto na serwisie Tagged. Ot, serwis społecznościowy jak inne, tylko bliższy randkowemu niż klasycznie społecznościowemu. Co tłumaczy martwotę mojego konta.

Niemniej, potrafi dostarczyć rozrywki, oj potrafi. Dziś znalazłem komentarz pod profilem Polki wdzięcznie ukazującej swój biust do obiektywu... (zdjęcia na naszaklasa.blox.pl  wysiadają przy niektórych na Tagged)

"Wyglądasz bardzo piękne i smaczne i chciałbym zepsuć Ci romantyczne kolacje, kwiaty i wiele i rozprzestrzeniać swoje sexy nogi i lizać się Twoje słodkie dolnej wargi aż zarezerwowane na mojej twarzy codziennie nawet po kładę moje plemniki głębi Ciebie"

Nie wiem jaki był tekst oryginalny, ani w jakim języku, ale tłumaczenie automatycznego translatora zwala z nóg :)

Do następnego,

Intel-e-gent

23:38, intel-e-gent , osobizde ;)
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 października 2009

Masz brykę. Zajebistą brykę. Obok ciebie siedzi zajebista laska, o dziwo twoja żona, a nie kochanka. Suniesz ulicami Warszawy patrząc na wszystkich z góry. SUV daje poczucie pewności siebie. Nie potrzebujesz go, gdyż i tak masz jej dużo. Zbliżasz się do celu. Jedziesz do restauracji, a może na basen. Musisz skręcić i robisz to, nie rozglądając się zbytnio - przecież jesteś królem ulicy i świata.

Wtem!

Natrętny dzwonek okazał się dzwonkiem tramwaju, który na zielonym świetle chciał przejechać przez skrzyżowanie. Udało Ci się. Jechałeś powoli i wbiłeś się tylko na kilka centymetrów. Twój SUV utknął tuż za środkowymi drzwiami wagonu płacąc porysowanym zderzakiem za twoją pewność siebie. Patrzysz z nienawiścią na tramwaj pełny ludzi. Wysiadasz, zamiast po prostu się cofnąć. Idziesz do motorniczego i drzesz się, że to jego wina, próbując wymusić na nim i świadkach zmianę rzeczywistości. Oburzony odmową, rozkazujesz żonie dzwonić na policję, a sam dzwonisz do kogoś, do kogo mówisz "panie komendancie". Wszyscy mają wiedzieć, że to ty wygrasz tę potyczkę.

Skąd miałeś w tym momencie wiedzieć, że części pasażerów będzie się chciało zostać i poczekać na policję?

Nadmierna pewność siebie może zgubić. Ty, buraku, zapłacisz za naprawę tramwaju. Odczuwam z tego powodu paskudną satysfakcję.


21:46, intel-e-gent
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 września 2009

Za Chiny Ludowe i ciut więcej nie umiem zrozumieć faktu, że wszystko podporządkowane jest tzw. skowronkom. No, w zasadzie oprócz knajp.

Do pracy trzeba chodzić na ósmą lub dziewiątą, co dla sowy jest absurdalnie wczesną porą, choćby dzień wcześniej położyła się spać o 21 i spała bite 10 godzin. Żeby chodzić w godzinach późniejszych, trzeba się zatrudniać na stanowiskach wymagających pracy zmianowej, zazwyczaj podle płatnej, albo być wolnym strzelcem w jakimś zawodzie.

Kłopot w tym, że w większość zawodów, nie wiedzieć czemu, ton nadają skowronki, o których wiadomo, że są mniej kreatywne niż sowy (za to, podobno, bardziej dokładne). Innymi słowy mówiąc, wietrzę tu jakiś spisek mniej kreatywnych, mniej zdolnych i bardziej pedantycznych skowronków.

Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, że wstając do pracy przed 7 i mając po pracy pół dnia wolnego nie jestem w stanie niczego zrobić, bo jestem dokładnie i skutecznie rozbity faktem, że muszę wstać o porze, w której mój organizm domaga się snu?

He, he... fajnie jest mieć winnego. Najlepiej nie siebie...


Do następnego,

Intel-e-gent

19:57, intel-e-gent , osobizde ;)
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 61