Zapiski z oblężonego miasta, czyli świat oczami inteligenta
counter
Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnica pustych półek czyli co to jest Pasterka?

Oczywiście, kto nie ma w głowie ten ma zdrowy spacer. Jak zwykle zapomniałem o kupnie papierosów i w pierwszy dzień świąt stanąłem przed wyborem - albo spacer w poszukiwaniu czynnego sklepu albo zaczynam rzucanie palenia.

Ponieważ jestem fanatykiem spacerów wybór okazał się prosty.

Kroki swe skierowałem na południe, powodowany awersją do okolic hotelu Forum (zwanego teraz Novotelem) i raźnym krokiem ruszyłem z Placu Zbawiciela. Na wysokości Narbutta doszedłem do wniosku, że jedynym ratunkiem jest pewnie Statoil przy Parku Dreszera. Palić chciało sie coraz bardziej, na szczęście nie było tłumów, więc nie było komu mnie wkurwiać. Rozanielony mimo braku nikotyny szedłem więc podziwiając piękno Puławskiej (elewacje do remontu, subito!), odkryłem nowy sklep mięsny, zaskoczyła mnie pozytywnie starsza pani, która grzecznie zebrała kupkę swojego pieska do torebki (proszę można) i...

Dotarłem na Statoil. Pierwsze co mnie uderzyło to pustki pod dystrybutorami (na pewno można tu kupić paliwo??) i tłum kłębiący się w środku. Lekko zrezygnowany wszedłem do środka (ach ten nałóg) i ujrzałem, że lodówki zazwyczaj wypełnione po brzegi piwem są niemal puste. Wzruszyłem ramionami i uznałem, że poszukam przy okazji jakichś paluszków, ale te zniknęły jak mięso za komuny, bo ino puste haki były (tyle że papierowe ;) ).

Grzecznie ustawiłem się w kolejce (jako jedyny bez napojów alkoholowych w ręku) i po 20 minutach dotarłem do kasy. I tu szok, półki z winami wyczyszczone niemal do ostatniego wina tańszego niż 30 złotych za butelkę, a tańszych marek papierosów zostały jakieś smętne resztki... Na szczęście moje były (ufff....).

Z szoku zapytałem co się stało, a pani uprzejmie mi odpowiedziała, że przed jakąś tam pasterką (Pasterką) i tuż po mieli istny najazd Hunów. Tyle że ten pierwszy jeszcze był kulturalny. Skinąłem głową, wbiłem pin, zabrałem szlugi i wyszedłem.

I tak się zastanawiam, co to jest ta "pasterka", że tak alkohol znika?

Do następnego,

poniedziałek, 29 grudnia 2008, intel-e-gent

Polecane wpisy

  • Ból wciąż we mnie siedzi

    To już ponad rok, a mnie to wciąż boli. Ciekawe, czy druga strona też boi się spojrzeć w lustro? Wątpię. Ile prawdy jest w tej maksymie, by uważać na przyjaciół

  • Skasowany wpis

    Nieliczni czytelnicy blogu zauważą pewnie, że zniknął pewien wpis. Zniknął, bo zniknąć musiał. Był niesprawiedliwy, nieobiektywny i, tak naprawdę, nie miał praw

  • Play leci sobie w kulki

    Zacznijmy od faktów - tak, płacę faktury po terminie. I tak, wpłaciłem jedną fakturę na złe gdyż stare konto. Jestem więc winny zaistniałej sytuacji. Ale to jak

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
michal.gwiazdowski
2009/01/13 12:47:57
masz amazing uber blog :)
pravda.blox.pl/2009/01/Amazing-uber-blog.html

pozdrawiam
mg